Ewa Zapędowska_trener personalny

Rekomendacje | Ewa Zapędowska trener personalny

rekomendacje


Agata S.

Ewcię poznałam jakoś marzec/kwiecień 2014 rok. Pomimo tego, że już wcześniej o Niej słyszałam i miałam plan by coś ze sobą zrobić przy jej pomocy nigdy wcześniej nie mogłam się do tego zebrać. Zmotywował mnie przebyty kilka miesięcy wcześniej wypadek, który miał bardzo negatywny wpływ na moje zdrowie fizyczne i psychiczne. Pomimo tego, że nie byłam osobą mającą problem z wagą miałam problem ze wszystkim innym, o bieganiu nie marzyłam, chodzenie szybszym krokiem sprawiało mi trudność, bóle kręgosłupa były czymś naturalnym, jedna ręka nie miała praktycznie żadnej siły, ból po połamanym mostku i kilka innych rzeczy. Wszystkie te problemy fizyczne pogarszały także mój stan psychiczny, który i tak był fatalny. Aż pewnego dnia postanowiłam - PISZĘ MAILA DO EWCI. Masa pytań z jej strony, o stan zdrowia, oczekiwania, tryb życia - dosłownie wszystko ! Nadszedł czas pierwszego spotkania - jeszcze więcej pytań :P , sprawdzenie 'do czego jestem zdolna' i decyzja : wpierw stawiamy mnie na nogi i naprawiamy ! Efekt taki, że po kilku miesiącach problemy z kręgosłupem zniknęły - w końcu przestało boleć co było dla mnie szokiem bo już przywykłam do tego bólu, kondycja wracała, było widać pierwsze i to duże postępy. Po jakimś czasie zmiana treningu bo już więcej mogę, na więcej mnie stać... Po kilku miesiącach od pierwszego spotkania wiele się zmieniło, kondycja fizyczna na wielki plus ale nie tylko to było dla mnie ważne - pomimo tego, że czasem było mi na prawdę ciężko, nie raz miałam łzy w oczach bo chciałam dać z siebie więcej a nie mogłam moja kondycja psychiczna poprawiła się o 180 stopni, było zupełnie inaczej, zmieniłam myślenie, depresja powypadkowa zniknęła. Poprawa mojego stanu fizycznego i psychicznego dziwiła nawet lekarzy, którzy mnie 'leczyli'. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to dzięki Ewci i pasji do ćwiczeń jaką we mnie zakorzeniła wróciłam do siebie, baaa... nawet więcej... jestem lepsza niż wcześniej :). Ewa jest kochanym człowiekiem, wiecznie uśmiechnięta, zawsze znajdzie chwile by coś wytłumaczyć, odpowiedzieć na pytania, zaraża pozytywną energią, cud kobieta, zna się na tym czym się zajmuje. Widać, że sport jest Jej pasją i kocha to co robi :). Polecam wszystkim treningi z Ewą, na 100% pomoże każdemu. A ja Ewci mogę tylko podziękować, za wszystko, to dzięki Niej zakiełkowała we mnie pasja do tego sportu, która zamieniła się w miłość, zmieniłam swoje podejście psychiczne do sportu i życia, wspaniale wpłynęło to na moją kondycje i wygląd.
Ewa! Dziękuje i na pewno widzimy się jeszcze na niejednym treningu :*
 


KINGA SZYDŁOWSKA

Ewa jest fantastyczna, wzór niedościgniony, upragniony do naśladowania. 
Energia, którą emanuje, cierpliwość i empatia to cechy idealnego trenera
personalnego. Wysportowana fitnesska, która w pełni zachowała swój kobiecy
urok i czar. Trening pod jej czujnym okiem to ciężka praca, ale również pełna
satysfakcja z efektów oraz przyjemność. Ewa jest zaangażowana, profesjonalna,
wymagająca i równocześnie zawsze pogodna.
Podczas zajęć nigdy się nie nudzisz, czas mija błyskawicznie dzięki urozmaiconym
i idealnie dopasowanym do potrzeb ćwiczeniom.
Nie jesteś dla niej anonimowym klientem, w pełni angażuje się by pomóc w sukcesie,
można porozmawiać z nią i uzyskać rozwiązanie w wielu życiowych sprawach, nie zawsze
związanych ze sportem. Można jej w pełni zaufać i mieć gwarancję, że chce nam naprawdę
pomóc w osiągnięciu pięknej i zdrowej sylwetki oraz zdrowego ducha.
Trening z Ewą to nie tylko lekarstwo dla ciała, to również lekarstwo dla duszy,
i ogromna motywacja, zastrzyk pozytywnej energii. Wiem, bo mam zaszczyt trenować pod fachowym
okiem Ewy od marca 2013 roku. Ewa wyciągnęła mnie z dna, po traumatycznych
przeżyciach, i stresującej niewdzięcznej pracy, dzięki tym zdarzeniom zyskałam ponad 10 kg nadwagi.
Zaczęłam wyglądać i czuć się fatalnie, jak przeciętna kobieta w okolicach czterdziestki. Dzięki Ewie zyskałam
nowe życie, zgubiłam już 9 kilogramów, kolejne czekają. Odzyskałam sylwetkę i jędrność, poprawiła się jakość
skóry, włosów, struktura ciała i przede wszystkim samopoczucie. Mądre treningi dedykowane poszczególnym
częściom ciała oraz dobra dieta sprawiły, że piersi i pośladki nic nie straciły ze swoich kształtów i jędrności,
co często się dzieje gdy chcemy schudnąć i czego ja osobiście najbardziej się bałam. To wszystko zyskałam
wyłącznie podczas treningów oraz dzięki poradom Ewy dotyczących zdrowego odżywiania oraz zdrowego trybu
życia. Bez żadnych zabiegów kosmetycznych i estetycznych, suplementacji i wyniszczających diet. Mój zegar
biologiczny automatycznie cofnął się o kilka lat. A to wszystko dzięki Tobie Ewuś, jesteś wspaniała, bezcenna i
nieoceniona! Dziękuję za wszystko i mam nadzieję, że będę mogła dalej tak kroczyć przez życie, bo mając u boku
takie wsparcie, aż się chce czerpać z tego życia garściami.

marek mierzwiński

Mój jedyny kontakt z siłownią miał miejsce w wojsku i nie było to fascynujące miejsce. Machanie ciężarami mnie nudziło, a może brakowało motywacji. Szukałem jednak różnych form aktywności fizycznej: bieganie, rower, pływanie. Z biegiem lat coraz trudniej było złapać w tej aktywności regularność. Trening z Ewą dostałem od przyjaciół na 48 urodziny w kwietniu 2012 i się wkręciłem.  Spotykamy się 2 razy w tygodniu. Z Ewą nawet proste powtarzane ćwiczenia nie są nudne. Ewa nie odpuszcza, ale też dba abym nie zemdlał. Jak mięsnie bolą następnego dnia to czuję że coś z siebie dałem. Polecam wszystkim korporacyjnym pracusiom. Z Ewą ruszenie mięśni przygotowanych tylko do ruchu myszką, to czysta przyjemność.

Maciej Szulimowicz

Ewę poznałem kilka lat temu na sopockiej siłowni.
Obserwując jej trening od razu coś przyciągnęło mą uwagę. I nie chodzi tu o jej figurę bo figura z tamtych lat nie przypominała obecnej Ewy. 
Pierwsze kilogramy zrzucone na początku treningów cieszą , następne męczą , a myśl o tym ile jeszcze trzeba pracy włożyć zniechęcają.
Ale Ewa się nie poddała. Od pierwszych spotkań widać było , że to nie jest krótkotrwała przygoda ze sportem.
W krótkim czasie figura Ewy zmieniła się nie do poznania, kondycja na aerobach wzrosła , wprawiając nas ( starych bywalców siłowni ) w niemały zachwyt jak i zawstydzenie.
Niejeden z nas poprzestałby na tym , ale nie Ewa.
Coraz cięższe treningi i kształcenie się w kierunku kulturystyki doprowadziło Ewę na szczyt.
Starty w profesjonalnych zawodach jak i ukończone kursy trenerskie oto efekt kilkuletniej ciężkiej pracy nad samą sobą.
Sukcesy nie zmieniły jednak charakteru Ewy. Nadal jest osobą pogodną , ciepłą i chętną do pomocy.
Nigdy bym nie przypuszczał, że osobiście przyjdzie mi skorzystać z pomocy profesjonalnego trenera, a jednak.
Poprosiłem Ewę by przygotowała mnie kondycyjnie do wyprawy na lodowiec. Tysiące pytań jakimi mnie obrzuciła pomogły zrozumieć Ewie moje złe nawyki żywieniowe i treningowe jak i ogólne słabości.
Oprócz pracy fizycznej duży wkład włożyła w sferę psychiczną ( walka z lękiem wysokości ) . Na domiar wszystkiego 2 tygodnie przed naszym wyjazdem w dzienniku telewizyjnym podano komunikat o 2ch śmiertelnych ofiarach, którym się nie poszczęściło w zdobyciu tego lodowca.
2 miesiące treningów kilka razy w tygodniu spowodowały , że wyprawa, która należała z założenia do niełatwych okazała się spacerkiem po górach.
Mimo iż od tego wydarzenia minęło sporo czasu do dnia dzisiejszego korzystam z porad Ewy.